Nieśmiertelni
Spójrz na świat człowieczej pandemii
Patrz,
Tam żywa prawda się mieni
Tam razem stoimy
Pulsującą mocą przepełnieni
Tam ludzie na klęczkach
Składają nam hołd, zhańbieni, ukorzeni
Zatraceni w spektaklu czerni i czerwieni
To my,
W martwych okowach uwięzieni
Fascynaci śmierci
Czarną sztuką jesteśmy zachwyceni
W emocjach zagubieni
Własnymi krzykami uduszeni
Jesteśmy słabi, lecz wciąż natchnieni
Ciągle w drodze
Wolności pragnący, ale jej pozbawieni
W świecie fałszu zawieszeni
Jedyni prawdziwi, pośród ludzkich cieni
Taki nasz los
Wędrowcy żyć, na bezkresnej przestrzeni
My, z pustki uwolnieni
My, uwielbieni
My, czernią ludzkich serc pożywieni
A więc idźmy już
My, jak zwykle przygód spragnieni
Ruszajmy w pochód anieli
Odchodźmy, nie znajdziemy się na tej ziemi
