Walka
Jak to jest walczyć z samym sobą?
Wciąż z jedną, tą samą osobą?
Najtrudniejszy wróg, ludzie z nim wygrać nie mogą
Odbicie w lustrze, nawet najmężniejsi go nie zmogą
Jak to jest walczyć z czymś co nas truje?
Z jedyną barierą, która mur buduje
Która więzi, pęta, złote usta sznuruje
Sama siebie okrutnie, podle oszukuje
Spektakle destrukcji w twej duszy knuje
Jak ciężko jest zrozumieć
Coś co zrozumienia nie wymaga
Coś najprostszego na świecie
Jak to jest, że nic nie pomaga?
Jak to jest żyć pod widmem wyroku?
Własnego spaczenia
Cudzego uroku
Jak to jest, że dróg jest tak wiele
Lecz żadna nie ma zakończenia
Serce nie może podjąć wyboru
Wyciąga ręce do zbawienia
Jedyną twą wolą jest żyć
Leczy żyć nie możesz
Chcesz znaczyć coś więcej
Pomóż mi, Boże?
Marzeniem jest być
Lecz wolno ci klęczeć
Po cichu się modlić
Przed swym katem jęczeć
Możesz też śnić
Uciekać, o wolność błagać
Możesz też cierpieć
Przed swym katem się kajać
Bo nigdy nie stanie się to o czym marzysz
To jeszcze jeden z jaskrawych wizaży
I ty o tym wiesz
I nic się nie zdarzy
Na tym świecie nie ma magii
Nie ma skazy
Są tylko i wyłącznie
Ludzkie wady
