Gra o strach
Grupa ludzi siedzi
wokoło
Anonimowe traumy
dzieciństwa
Białe pigułki z
pochyloną głową
Dzisiaj nie mogły
zapewnić nam szczęścia
Tysiące figur na niewłaściwych polach
Ludzie w modlitwie
żyletek
Mieszkania zalane
łzami
Tacy wyjątkowi
Nigdy nie
dostrzegani
Pionki, które
czują się królami
Tania rozrywka za
cenę najwyższą
Jedynej wartości
człowieka
Wyrok czasu
bezsensownego
Neo-samobójstwo
netflixem
Uciekaj lub
przestań widzieć
Konsumpcjonizm w
miłości
Każdy w tym życiu
jest gościem
Partia trwa, każdy
ma się bać
Jej wynik jest
przerażający
Jej wynik każdy
zna
Pionki, które
pragną miłości
Obiecujemy, że nie
odejdziemy
Później sami nie
kochamy
Wypalone
wspomnienia
Zdewastowane, puste
rany
Algorytmie Tindera
Zmiłuj się nad
nami
Pionki, zbijające
inne pionki
Leczymy samotność
W blasku
pornografii
Walczymy o bliskość
W terroryzmie
szczęścia
Dekadenckie
nastolatki z korporacyjnymi teczkami
W cudzych ramionach
Na nowych torach
Tłumaczymy sami
siebie
Tonąc w nałogach
Dostrzec,
zrozumieć, odrzucić, zapomnieć, grać
Ołtarz dla boga
wygody
Chwała
marketingowi
Pokłon bogactwu
elity
O czym byście
śnili?
Wstań, musisz,
leżąc upadasz
Taki wyrok ewolucji
Przewóz śmierci
na wezwanie
Uciekaj w każdą
stronę
Aż nic nie
zostanie
Nigdy nie było
lepiej
Lepiej być może
Niektórym tak jest
dobrze
Żyją w pokorze
Niektórym jest źle
Lądują w worze
Cudownie się
rodzimy
Cudownie umieramy
Mamy to na co
zasłużyliśmy
Mamy to czego
dokonaliśmy
Wielu z nas
Samotni, sami
Zdesperowani
Malujemy obraz
strachu
Ostrymi nożami
Skrywanymi łzami
Szarymi sznurami
Pionkami, które
nie mogły stać się królami
