Dom czasu

Dom czasu


            Siedzisz w naszym domu
            Wysoko, w niebios szczycie
           
            A kiedy ja przybędę
            Spotkam Cię na schodach
            Będziesz czekać, choć
            Nie będziesz pamiętać skąd idę

            Czwarty i dziewiąta
            Pochowani dwa dni od siebie

           Wstaniesz, ruszysz na powitanie
           Wiesz co mój powrót niesie

            Zobaczysz moimi oczami
            Najodleglejszą dziś krainę
            To co one na dole widziały
            Ujrzysz na oczy tę całą ziemię

            Nie pamiętasz tej mgły
            Nie wiesz już czym życie
            Nie znasz wielkich wojen
Wspomnień zło rajem spowite

            To jest teraz twoja domena
            Trzymasz w dłoni świata klucze
            Pół-Bóg, pół-człowiek, pół nic
            Ja, w końcu przy Tobie

            Brama została zamknięta
            Od jutra nikogo w niebie
            Nikogo więcej nie potrzeba
            Kiedy czwarty i dziewiąta

            Na swych tronach, we snach
            Odnaleźli w końcu swe dusze